I co dalej?

Decyzje w sprawie przebiegu obwodnicy Łomianek chyba już zapadły

W siedzibie GDDKiA w dniu 18 września odbyło się kolejne spotkanie dotyczące wylotu trasy S7 z Warszawy w kierunku Gdańska. Spotkanie prowadził dyrektor Wojciech Dąbrowski. Uczestniczył w nim zastępca dyrektora generalnego Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad oraz przedstawiciele władz samorządowych Warszawy, burmistrzowie i wójtowie wszystkich terenów, przez które ma przebiegać omawiana trasa. Przybyli też mieszkańcy z terenów, gdzie istnieje konflikt wywołany przebiegiem trasy S7.

Po powitaniu prowadzący zaproponował, aby projektanci przedstawili wszystkie 10 wa-riantów proponowanych rozwiązań i wykazali uwarunkowania techniczne, środowiskowe, ekonomiczne i ruchowe, aby można było wybrać wariant najbardziej korzystny do realizacji oraz ten, którego realizacja ma najmniejsze szanse. Po zakończeniu prezentacji zaintere-sowane samorządy i stowarzyszenia zadawały pytania projektantom. Po wyczerpaniu wszystkich pytań i odpowiedzi dyrektor Dąbrowski zaproponował, żeby w sprawie przed-stawionych projektów zajęły swoje stanowiska samorządy oraz przedstawiciel Kampinos-kiego Parku Narodowego.

Przedstawiciel Warszawy podkreślił, że trasa S7 była już planowana w latach 70. ubiegłego wieku i popiera wariant II B. Dyrektor KPN podkreślił, iż przebieg trasy S7 przy Puszczy Kampinoskiej jest popierany przez Radę Naukową KPN i był już uwzględniany w momencie tworzenia Kampinoskiego Parku Narodowego. Wariant II B jest najmniej kolizyjny z ochroną środowiska. Przedstawiciele samorządu Bemowa, Izabelina i Babic popierali wariant II B z drobnymi uwagami. Natomiast pozostałe samorządy nie zajmowały stanowiska, ponieważ ich opinie zostały zawarte w uchwałach rad miejskich i gminnych. Były to uchwały negatywne w stosunku do propozycji wariantu V – Samorządowa Trasa Nadwiślańska. Przedstawiciele Łomianek mieli odmienne stanowisko. Burmistrz Łucjan Sokołowski twierdził, że wariant V jest dla Łomianek najlepszym rozwiązaniem. W formie repliki do wypowiedzi burmistrza So-kołowskiego zabrał głos przedstawiciel samorządu Warszawy, który przypomniał, że Warszawa to stolica Polski i ma 1,5 mln mieszkańców. A jej stołeczność zobowiązuje do tego, by miejscowości podwarszawskie brały to pod rozwagę. Stolica nie może się podporządkować Łomiankom.

Dyrektor generalny GDDKiA przedstawił wariant II B jako najkorzystniejszy i preferowany do realizacji. Po tej wypowiedzi przedstawiciele Łomianek ostentacyjnie opuścili salę konferencyjną. Niestety nie zrobiło to dobrego wrażenia na zebranych. Uczestnicy konferencji wyrażali zdziwienie, że władze Łomianek nie liczą się z opinią władz samo-rządowych gmin ościennych.

Komentarz

Sprawa jest niezmiernie trudna. Pomysły burmistrza Sokołowskiego i osób popierających go doprowadziły do wydania olbrzymich pieniędzy społecznych na różne opracowania wylotu trasy S7 z Warszawy. Jaki jest tego skutek, usłyszeliśmy w Józefowie. Co gorsze, skłócono mieszkańców, a wzajemna niechęć zwolenników różnych wersji przebiegu obwodnicy pozostanie na wiele lat. Teraz zacznie się szukanie winnych zaistniałej sytuacji. Dla burmistrza i osób wspierających go winni będą oczywiście wszyscy mówiący głośno i od dawna, że koncepcja trasy po wale jest nierealna. Ale czy można sobie wy-marzyć lepszy temat na kampanię wyborczą? – Już słyszę te teksty: „Ja przecież tak dobrze chciałem, miałem taką piękną koncepcję, a ci wstrętni oponenci mi nie pozwolili i wszystko zniszczyli”. I wyjdzie na to, że nie koncepcja była zła, tylko ci, którzy o tym głośno mówili.

Zdjęcie, które przedstawiliśmy na okładce, chociaż ukazuje zabawne usytuowanie przejścia dla pieszych na skrzyżowaniu ulic Wiślanej i Zachodniej, jest trochę symboliczne. Zdaje mi się, że my też poszliśmy drogą, która skończyła się w krzakach.

js Opublikowane przez: