Zgryźliwiec

(czyli o Łomiankach z przymrużeniem oka)

  • A to się porobiło! Łomianki w TV! Jeszcze trochę i na Kolejowej telewizje zainstalują kamery na stałe. Program w telewizyjnym studiu, bezpośrednia relacja z Łomianek, a kilka dni wcześniej blokada. Niektórzy myśleli, że to znów Samoobrona wkroczyła do akcji jak im Jędrusia z rządu pognali. Ale nie! Przecież wrócił… Teraz powinno się go chyba tytułować wicewicepremier. A niech mu będzie – nasza chata skraja, a blokadę zrobili nasi! No może nie do końca moi, ale z Łomianek. Chodziło całe to towarzystwo w te i nazad po pasach. Bidulki jedne nic nie wiedzieli, że na granicy Dąbrowy i KPN ma być obwodnica. Dopiero burmistrzunio nasz kochany ich oświecił i własną piersią broni w towarzystwie karnego oddziału swoich radnych, gminnych urzędników i pewnej zapyziałej aktywistki, która pisać potrafi, ale czytać ze zrozumieniem to już nie. Przepraszam, zapomniałbym o członkach stowarzyszenia, które chce chronić Łomianki przed powodzią… budową trasy ekspresowej koło wiślanego wału.
  • Referendum będzie! Brawo! Ja to bym na wszelki wypadek dopisał jeszcze do pierwszego pytania: …i żeby wszyscy byli zdrowi i bogaci. A do drugiego: …a na Łomianki spadły wszystkie zarazy tego świata. Wybór byłby łatwiejszy.
  • Wybory idą, więc wypada trochę się pośmiać z kandydatów. Mało ich jakoś… Tylko trzech chętnych do burmistrzowania. A cztery lata temu pięciu było. Jak tak dalej pójdzie, to w następnych wyborach będzie tylko jeden. I to wcale nie dlatego, że nasi posłowie w ostatniej chwili zmienią ordynację tak, aby na liście był tylko jeden kandydat. Oczywiście jedynie słuszny…
  • Ale nazwy komitety mają fajne: Potrzeba Zmian, Łomianki Razem, Zgoda… To ja poproszę, żeby po wyborach w Łomiankach były zmiany – zgodnie i razem. Oj! Chyba się rozmarzyłem…
  • Władzunie nasze w końcu sprzedały Radio Mazowsze. Szkoda, bo do tej pory w planowanych dochodach można było zawsze wpisać kilka milionów, aby budżecik ładniej wyglądał. A tak za trzy stówki z kawałkiem oddaliśmy Agorze taką ładną coroczną podpórkę finansową, kilka lat temu wartą 5 milionów. Mam nadzieję, że pan burmistrz wszystko nagrywał, bo teraz z Agorą bez nagrywania nie można. Służby czuwają! A jak wiadomo, Agora ma teraz przechlapane!
js Opublikowane przez: