Cudze chwalicie, swego nie znacie…

cudzde-chwalicie-1.jpgsami nie wiecie, co posiadacie.

To znane powiedzenie w zdumiewający sposób sprawdza się w Łomiankach. Ekologiczne oczyszczalnie ścieków wymyślone i opatentowane przez dr. Włodzimierza Ławacza – wieloletniego mieszkańca naszej gminy, oraz inż. architekta Piotra Szumskiego, budowane są w bardzo wielu miejscach, nawet w sąsiednich gminach, ale niestety nie w Łomiankach.

cudzde-chwalicie-2.jpgOd kilkunastu lat nasza gmina zmaga się z problemem utylizacji ścieków komunalnych. Zbudowano oczyszczalnię i kolektory główne kanalizacji, bardzo wolno powstaje sieć kolektorów drugorzędowych i przyłączy, ale ze względu na ogromne koszty do skanalizowania całej gminy jest jeszcze bardzo daleko. Może warto rozejrzeć się nad alternatywnymi metodami sanitacji, które byłyby tańsze i uzupełniały metody tradycyjne?

Układanie rur kanalizacyjnych na znacznej głębokości, w terenie o zabudowie rzadkiej, nie przewidzianym do intensywnej zabudowy, z ekonomicznego punktu widzenia nie ma sensu. Gdy popatrzymy na mapę Łomianek, takich miejsc jest jeszcze sporo. Łomianki Dolne, Kępa Kiełpińska, część Dąbrowy Zachodniej, Dziekanowa Leśnego, Dziekanowa Polskiego i Sadowej to miejsca, w których system oczyszczania opracowany przez dr. Włodzimierza Ławacza i inż. architekta Piotra Szumskiego o nazwie FITOREAKTOR (firmy EKOPAN) nadaje się idealnie.

cudzde-chwalicie-2b.jpgAndrzej Kaliński: Jak w kilku zdaniach można opisać opracowany przez panów system oczyszczania ścieków?

Włodzimierz Ławacz: Nie będzie to łatwe w kilku zdaniach, ale powiem tak: w projektowanych przez nas oczyszczalniach wykorzystujemy naturalne procesy zachodzące w przyrodzie. Ścieki oczyszczane są wielostopniowo. W oczyszczalniach statycznych po podczyszczeniu w trzykomorowym osadniku wstępnym ścieki trafiają na złoże obsadzone roślinnością typowo wodną, tzn. występującą głównie na terenach podmokłych. System korzeniowy roślin przerasta złoże, umożliwiając stały przepływ ścieków oraz doprowadzenie tlenu niezbędnego do tlenowego rozkładu substancji organicznych. W nowym opracowanym przez nas systemie powolny przepływ statyczny ścieków zastąpiliśmy dynamicznym w zamkniętych kanałach cyrkulacyjnych. Przepływ wymuszają niewielkie pompy mamucie tłoczące powietrze. Dzięki temu ścieki są napowietrzane.

A. K.: Czyli w nowym systemie ścieki najpierw trafiają do osadnika wstępnego, a później do…

cudzde-chwalicie-3.jpgW. Ł.: Fitoreaktora, tak się to urządzenie nazywa. Ścieki tłoczy z osadnika pompa zanurzeniowa umieszczona w ostatniej komorze. Fitoreaktor jest to zbiornik w kształcie walca zrobiony z polietylenu o wysokości 2 m i średnicy 2 m. W jego wnętrzu znajduje się drugi, mniejszy walec o średnicy 0,8 m. Przestrzeń pomiędzy walcami wypełniona jest wielofunkcyjnym złożem biologicznym (do głębokości 1,3 m) umieszczonym w swego rodzaju koszach wykonanych z wytrzymałej siatki z polietylenu. Pozostała przestrzeń pod złożem to kanał cyrkulacyjny dla krążących ścieków. Mniejszy walec wypełniony złożem filtracyjnym keramzytem pełni rolę osadnika finalnego.

Przepływ cieczy jest wymuszony przez wspomnianą wcześniej pompę mamucią umieszczoną na powierzchni terenu. Fitoreaktor w ziemi zagłębia się najczęściej na głębokość 1,5 m, reszta wystaje ponad poziom gruntu, dzięki temu można oczyszczone ścieki rozprowadzać w dowolne miejsce w ogrodzie.

cudzde-chwalicie-4.jpgA. K.: Właśnie. Co się dzieje z oczyszczonymi ściekami?

W. Ł.: Tak jak powiedziałem oczyszczone ścieki wypływają z oczyszczalni do betonowych donic, częściowo odparowując i wsiąkając w glebę, można nimi zasilić oczko wod­ne, lub używać do podlewania ogródka.

A. K.: I nie ma brzydkich zapachów?

W. Ł: Nie, ale domyślam się, dlaczego pan o to pyta. Kilkanaście lat temu popularne były preparaty, które wsypywało się do szamba, by później podlewać tym ogródek. Efekt faktycznie nie był najlepszy. Nasze oczyszczalnie z fitoreaktorem, mimo że zajmują ledwie 9 m2 powierzchni działają na zupełnie innej zasadzie, a ścieki oczyszczane są do II stopnia czystości.

cudzde-chwalicie-5.jpgA. K.: Jak kształtują się koszty wykonania oczyszczalni Ekopan?

Piotr Szumski: Jest to wydatek około dwunastu tysięcy złotych.

A. K.: To dużo! Obecnie w naszej gminie wykonanie przykanaliku i przyłącza wodociągowego kosztuje przeciętnie około 7 tys. zł…

P. Sz.: Porównywanie kosztów wykonania naszej oczyszczalni z przyłączem do kanalizacji nie ma sensu. My nie proponujemy, by na terenach o gęstej zabudowie rezygnować z kanalizacji na rzecz naszych rozwiązań. W miejskiej części gminy Łomianki dla kanalizacji nie ma w zasadzie alternatywy, ale na pozostałych terenach naprawdę warto rozpatrzyć taką możliwość. Jest to opłacalne zarówno dla gminy, jak i dla mieszkańca. Gmina nie musi budować kosztownych kolektorów ulicznych, przepompowni, nowych oczyszczalni, nie musi wydawać pieniędzy na eksploatację. A właściciel posesji nie płaci za wywóz szamba (obecnie jest to wydatek od 200 do 400 zł miesięcznie) lub po ewentualnym podłączeniu się do sieci kanalizacyjnej wnosić opłaty za zrzut ścieków. Koszty eksploatacyjne naszych oczyszczalni są znikome.

cudzde-chwalicie-6.jpgW. Ł.: Jest jeszcze inna, niezmiernie istotna zaleta naszego systemu. Ścieki – po oczyszczeniu – zasilają wody gruntowe w miejscu, w którym powstały. Przeciwdziała to powszechnemu na terenach skanalizowanych zjawisku odwadniania gruntów. Mechanizm jest prosty: ścieki przekazywane do systemu kanalizacyjnego po oczyszczeniu trafiają do Wisły. Oczyszczone przez nasz system pozostają na miejscu. Przy pogłębiającym się deficycie wody ma to ogromne znaczenie. Podobnie jak zaprzestanie powszechnej praktyki wypuszczania wód opadowych na ulice zamiast zatrzymywania ich na własnych posesjach.

A. K.: Dlaczego w takim razie opracowany przez panów system nie jest wykorzystywany w naszej gminie?

P. Sz.: Dobre pytanie, ale nie do nas… Poprzednie władze gminy nie były zupełnie zanteresowane naszymi rozwiązaniami. A z obecnymi dopiero zaczynamy prowadzić rozmowy.

A. K.: Czyli jest jakaś szansa?

cudzde-chwalicie-7.jpgP. Sz.: Mamy nadzieję. Warto w tym miejscu dodać, że doskonale układa się nam współpraca z pobliską gminą Ożarów Mazowiecki. Opracowaliśmy wspólnie ciekawy system organizacyjno­finansowy sanitacji. Polega on na tym, że gmina finansuje zakup i montaż oczyszczalni, a właściciel posesji dostarcza prąd do oczyszczalni i raz na dwa lata czyści osadnik. Przeciętnie gmi­na odzyskuje zainwestowane środki po 2–3 latach, ale nie musi już angażować znacznie większych pieniędzy w budowę kanalizacji, a efekt ekologiczny zostaje osiągnięty i wszyscy są zadowoleni.

A. K.: Czy budowa oczyszczalni firmy Ekopan wymaga jakiegoś formalnego zezwolenia?

P. Sz.: Tak, oczywiście. Najpierw należy wystąpić o warunki realizacji do urzędu gminy, a później do powiatu o zezwolenie budowlane.

A. K.: To trochę komplikuje sprawę.

cudzde-chwalicie-8.jpgP. Sz.: Niekoniecznie. W Ożarowie nie mamy najmniejszych problemów z uzyskaniem warunków realizacji inwestycji. Niestety w Łomiankach kilka lat temu otrzymaliśmy odmowę. Ówczesne władze stwierdziły, że na terenie Łomianek tego typu rozwiązania nie są przewidziane, ale mamy nadzieję, że stosunek władz do naszych rozwiązań ulegnie zmianie z pożytkiem dla wszystkich.

A. K.: Dziękuję panom za rozmowę i życzę kolejnych realizacji, może wreszcie i w Łomiankach.

js Opublikowane przez: