Kategoria: Kultura

2008-03-31 / / Kultura

Juliusz Słowacki w poemacie Beniowski napisał: – „Chodzi mi o to, aby język giętki powiedział wszystko, co pomyśli głowa”.

Te słowa dedykuję osobom występującym w programach telewizyjnych, a zwłaszcza niektórym politykom. Tak panowie, należy najpierw pomyśleć, co się ma do przekazania „maluczkim”, a potem dopiero wypowiadać się na dowolny temat. Mam na myśli dwóch panów posłów – Stefana Niesiołowskiego i Janusza Palikota. Zapewniano nas, że teraz będzie lepiej, kulturalniej i spokojniej. Tymczasem temperamenty tych panów są tak og­romne, że nie panują nad swoimi emocjami, a co gorsza – nad swoimi wypowiedziami. Powiedzenie o drugim polityku „chuligan polityczny”, czy os­karżenie prezydenta o alkoholizm jest obrzydliwe. Ten drugi zresztą nigdy nie pokazał się w mediach „w stanie wskazującym”. Obrzucanie innych inwektywami jest zachowaniem niegodnym. Nie tylko w polityce, w której panuje „wojna na górze”, ale też w życiu codziennym. Wiele osób czasami zostaje pomówionych i potem przez jakiś czas muszą udowadniać, że nie są „wielbłądami”. Jest to sposób niegodny, który może zrobić wiele krzywdy, nie mówiąc już o tym, że cechuje ludzi, którzy z kulturą nie mają nic wspólnego. Gdzie dbałość o wizerunek medialny?
Czytaj wpis Kultura a media

2008-03-31 / / Kultura

w-sztuce-najwazniejsze-sa-checi.jpgWieloletnim mieszkańcem Łomianek jest pan Michał Straszewski. Osobom, które uczestniczą w imprezach organizowanych przez nasz Dom Kultury, sylwetka artystyczna pana Michała jest dobrze znana. Poznaliśmy go jako muzyka i fotografika.

Michał Straszewski jest profesjonalnym muzykiem, lecz nie traktuje swej działalności jako zawód. Jest to raczej filozofia życiowa – harmonizowanie za pomocą pięknych dźwięków naszej chaotycznej rzeczywistości. Dlatego interesowały go zawsze różne formy i sposoby wykonywania muzyki. Studia muzyczne w Poznaniu ukończył jako skrzypek, ale od 16 roku życia śpiewał w chórach. W czasach studenckich grał w orkiestrze Agnieszki Duczmal (również jako solista). Miał też własny kwartet smyczkowy i śpiewał  w klubach studenckich romanse rosyjskie i piosenki Bułata Okudżawy. Przez wiele lat był członkiem Zespołu Instrumentów Dawnych „Ars Nova”, a w roku 1984 założył i prowadzi do dziś kameralny zespół wokalny „Il Canto”. Z tym zespołem odnosi największe sukcesy artystyczne – zdobywa nagrody na międzynarodowych konkursach chóralnych i występuje w Europie i USA. Kilka razy do roku występuje w repertuarze skrzypcowym, śpiewa pieśni i romanse rosyjskie.
Czytaj wpis W sztuce najważniejsze są chęci

2008-03-31 / / Felietony

Na jednym z Festiwali Piosenki Żołnierskiej w Kołobrzegu (było to w połowie lat 70. ub.w.) śpiewałem piosenkę „Z Ewą marsz”. Grała oczywiście orkiestra pod dyrekcją Henryka Debicha. Mnie towarzyszył „Kwartet Warszawski” pod dzielnym kierownictwem Bohdana Kezika. Przed generalną próbą – wysokiej rangi oficer z kierownictwa festiwalu wpadł na pomysł, abyśmy się ubrali w wojskowe mundury polowe. Nie bardzo nam się to spodobało… Dostałem stosowne pismo opatrzone ważnymi pieczątkami z Ministerstwa Obrony Czytaj wpis Anegdoty teatralne

2008-03-31 / / Felietony

Żyjemy w kraju szczęśliwości i czekamy na cud. Tymczasem, co mamy w mediach? One też czekają i dają sto dni spokoju nowemu rządowi. Rządzi miłość, a tu dwie komisje śledcze, jedna od służb specjalnych, druga dotycząca śmierci Barbary Blidy, strajki górników, lekarzy, galopująca drożyzna. Jeśli tak wygląda kraj szczęśliwości, to ja przepraszam.
Czytaj wpis Kultura a media

2008-02-03 / / Kultura

z-zycia-wicia.jpgNasz Łomiankowski Wicio to nikt inny, tylko znany wszystkim, którzy z kulturą są na ty – artysta uniwersalny – wielkie serce – Wiktor Zatwarski.

Jest to człek zacny, ciekawy i do bólu skromny. Dlatego – w wiel­kim skrócie – pozwalamy sobie przybliżyć Czytelnikom jego in­teresującą sylwetkę.

Życie Wicia było – i nadal jest – twarde i barwne. Syn wysokiego wojskowego wychowany przez ojca twardą żylastą ręką od młodości wiedział co to dyscyplina. Ojciec miał ordynansa. Pewnego dnia polecił temu młodemu żołnierzowi wykonać pas ze skóry zwierzęcia, najlepiej z byka, zaznaczając, że ma być gruby i ze sprzączką. Po co staremu pas? – głowił się żołnierz. Wszak do munduru ma, a do spodni nosi szelki… Ale rozkaz to rozkaz. Wnet okazało się, do czego ten pas miał służyć. Żołnierz dostawał krwawych wyrzutów na sumieniu, gdy słyszał jęki biednego Wicia, dobiegające z okopów ćwi­czebnych usytuowanych na zarządzanych przez ojca terenach wojskowych. Był rok 1939 i Polska niespiesznie szykowała się do walki z Hitlerem.

Czytaj wpis Z życia Wicia

2008-02-03 / / Kultura
2007-10-12 / / Artykuły

Chile to jeden z najstarszych krajów winiarskich na kontynencie amerykańskim. Winorośl pojawiła się tu w połowie XVI wieku wraz z przybyciem pierwszych hiszpańskich osadników – zdobywców Ameryki Południowej i Środkowej oraz misjonarzy. Dlatego też przez długie lata winnice znajdowały się w pobliżu klasztorów, w których wyrabiano wina mszalne.
Czytaj wpis Wina chilijskie

2007-07-28 / / Felietony

W ostatnich tygodniach byliśmy świadkami wręczania „Wiktorów”, statuetki nagradzającej dokonania osób związanych z mediami. Galę prowadził (sprawnie) Maciej Orłoś, który też został obdarowany tą nagrodą.
„Wiktory” w tym roku były mniej uroczyste, skromniejsze. Było stosunkowo mało nominacji, ale to, co najbardziej uderzało to nazwiska gwiazd. Od jakiegoś czasu ciągle te same!

Czytaj wpis Kultura a media

2007-05-29 / / Artykuły

W dniu 20 kwietnia w Samorządowym Przedszkolu w Łomiankach odbyło się spotkanie pod tytułem: „W zdrowym ciele zdrowy duch”, nawiązujące tematyką do tegorocznych obchodów Światowego Dnia Zdrowia.

Uczestnikami spotkania były wszystkie przedszkolaki, personel oraz zaproszony gość – pani Katarzyna Sobiecka (lekarz stomatolog, mama dwóch naszych przedszkolaków – Jasia i Wiktora).

Czytaj wpis Spotkanie w przedszkolu

2007-05-29 / / Kultura