Stowarzyszenie Nasze Łomianki Wpisy

2006-11-06 / / Artykuły

W budynku gminnym przy ul. Warszawskiej 115 oddano do użytku podjazd dla osób niepełnosprawnych. Budowa rozpoczęta na początku roku i ukończona w końcu sierpnia budzi niestety wiele wątpliwości.

Czytaj wpis Podjazd z kantami

2006-11-06 / / Artykuły

Co pan na to, panie inżynierze?

W Czy zgodzicie się ze mną, drodzy Czytelnicy, że są sytuacje, kiedy lepiej jest o nich zmilczeć, niż się z ich zaistnienia tłumaczyć? W powszechnej opinii nadal panuje bowiem przekonanie, że skoro ktoś się tłumaczy, to w ten sposób sam siebie oskarża. Z tego względu nie zgodziłem się, aby na łamach tego wydania – Naszych Łomianek” – zgodnie z prawem prasowym – napisać komentarz do jednego z tekstów, który wydrukowano w poprzednim numerze. Niezmiennie uważam, że ten nieprzychylny naszemu Stowarzyszeniu tekst powinien się ukazać, bo przecież siła miesięcznika polega m.in. na tym, że publikowane są w nim nawet najbardziej kontrowersyjne poglądy reprezentowane przez ich autorów, co oczywiście często skutkuje również tym, że mniej wyrobieni, za to szukający okazji do jątrzenia czytacze, w przeciwieństwie do prawdziwych Czytelników naszego czasopisma, uznają je za tożsame z poglądami redakcji lub członków Stowarzyszenia.
Czytaj wpis Pomysł

2006-11-06 / / Nasze Łomianki

przy_plocie.JPG Rozmowy przy płocie
O Łomiankach i nie tylko rozmawiają Hipolit Tutejszy i prezes Jan Wielkomiejski

– Halo! Panie Hipolicie, gdzie pan tak biegnie? Unika mnie pan ostatnimi czasy…
– A broń Boże! Panie prezesie, z panem zawsze bardzo chętnie ucinam sobie pogawędkę, ale mam problem…
– Co się stało? Czy to coś poważnego?

Czytaj wpis Rozmowy przy płocie

2006-11-06 / / Nasze Łomianki

W dniu 10 października 2006 r., odbyła się XLIV sesja Rady Miejskiej
w Łomiankach z następującym porządkiem obrad:
Czytaj wpis Wysoka Rado…

2006-11-06 / / Nasze Łomianki
2006-11-06 / / Artykuły
2006-11-05 / / Ogólne
2006-10-22 / / Ogólne
2006-10-22 / / Od redakcji

Dawno już nie mieliśmy tak pięknego początku jesieni. Temperatury prawie letnie, a do tego dużo słońca i zadziwiająco mało deszczu. Może w ten sposób pan Bóg wynagradza nam konieczność oglądania tragifarsy w wykonaniu naszej tak zwanej klasy politycznej?

Czytaj wpis Od redakcji