Od Redakcji

Karnawał za nami. Pożegnaliśmy go kolejnym balem Naszych Łomianek, tym razem w gościnnych jak zwykle progach Domu Kultury. Zabawa była wspaniała i trwała rekordowo długo, bo aż do… 8 rano. Ciekawe, o której zakończy się kolejny bal w przyszłym roku? Ale czas zabawy minął i trzeba ostro brać się do pracy.

Wydawać by się mogło, że sportu i budowy wodociągów i kanalizacji nic nie łączy. Teoretycznie tak, ale w naszej gminie obie te tak różne dziedziny łączy jedno – finanse! Pisaliśmy o tym wiele razy, że budowa ICDS zablokuje rozwój gminy, a przede wszystkim budowę wodociągów i kanalizacji na wiele lat. I tak się stało, ale zdecydowanie nie warto już o tym pisać. To już historia. Teraz trzeba szukać formuły, jak wykorzystać istniejącą bazę sportową, aby najlepiej jak tylko możliwe służyła naszym mieszkańcom. Sytuacja jest bo-wiem paradoksalna. Mamy obiekt, którego utrzymanie kosztuje bardzo wiele. Żeby te koszty zmniejszyć, postanowiono częściowo wynająć go wyczynowym grupom sportowym spoza Łomianek. I tak mamy bardzo sympatyczne koszykarki z zespołu Arcus SMS PZ Kosz grające w ekstraklasie koszykówki i pięcioboistów… tyle tylko, że i jedni, i drudzy niewiele mają wspólnego z Łomiankami. Skończą szkołę i… wrócą do domu. Prócz tego, kiedyś przecież współpraca ze związkami sportowymi się skończy i co dalej? Nie tak buduje się sport. Do tego potrzebni są przede wszystkim ludzie – pasjonaci. Tacy jak choćby nasi lokalni działacze piłkarscy czy przepędzeni kilka lat temu z naszej gminy rugbiści.

Sportem wyczynowym zajmowałem się blisko ćwierć wieku i z moich doświadczeń wynika, że na początku niezbędna jest pasja grupki zapaleńców tworzących coś z niczego. Pracujących w małych salkach szkolnych, domach kultury, czy gdzie popadnie. Zazwyczaj po kilku latach, gdy pojawiały się lepsze warunki lokalowe, były już kolejne grupy wiekowe, kadra trenerska i oddani działacze. Tak powstaje prawdziwy klub, który ma szansę na przetrwanie. U nas postąpiono inaczej. Mamy obiekt, ale nie mamy od podstaw budowanego sportu wyczynowego. To prawda, że sale ICDS zapełniają się często uczestnikami przeróżnych imprez o charakterze rekreacyjnym dla młodzieży i dorosłych. To świetna i bardzo potrzebna robota, ale nie zastąpi profesjonalnie stworzonych i prowadzonych sekcji wyczynowych, bo tylko one dadzą naszej młodzieży szansę na wychowanie i naukę życia przez rywalizację sportową. Przykład naszego Wielkiego Adama, który dzięki rzetelnej pracy i nieprzeciętneej umiejętności pokonywania własnych słabości i przeróżnych przeciwności losu kolejny raz wszedł na szczyt, jest aż nadto wymowny. Byłoby pięknie, gdybyśmy naszej młodzieży dali szansę na podobną drogę życiową.

A wodociągi i kanalizację i tak zbudujemy

js Opublikowane przez:

Bądź pierwszą osobą, która zostawi swój komentarz

Dodaj komentarz