Budżet jest jednym z tych słów, które często kojarzą się nam… z koniecznością oszczędzania. Mówimy – nasz domowy budżet nie pozwala na pewne wydatki – i musimy się ograniczać. Podobnie jest z innymi budżetami. Nasz gminny, skonstruowany przez poprzednie władze i zmodyfikowany w niezbędnym a możliwym zakresie przez obecne, wyraźnie pokazuje, że nie na wszystko nas stać i musimy szukać oszczędności na każdym kroku. Ktoś powie, przecież Łomianki to bogata gmina. To prawda, mamy naprawdę duży budżet, ale i olbrzymie potrzeby w wielu dziedzinach.
Wygaszana od kilku lat inwestycja wodno-kanalizacyjna musi ruszyć, a wymaga olbrzymich środków. Skąd je wziąć? Fundusze unijne nie są łatwe do zdobycia i też wymagają posiadania własnych środków. W tegorocznym budżecie poważnie obciążonym zaszłościami z lat poprzednich, funduszy na kanalizację i wodociągi jest niewiele. O kredycie nie ma co marzyć, bo maksymalny dopuszczany przez ustawę poziom zadłużenia już w zasadzie osiągnęliśmy. Pozostaje więc tylko szukanie oszczędności, ale i to nie zmieni radykalnie sytuacji. Jednak wyszukanie w budżecie trzech – czterech milionów złotych i przeznaczenie ich na priorytetową inwestycję wydaje się możliwe. Naprawdę warto podjąć taki trud, bo czasu na skanalizowanie gminy pozostało już niewiele, a woda z przydomowych studni zatruwanych szambami jest i oczywiście będzie coraz gorsza. Wielu mieszkańców naszej gminy nigdy swojej wody nie badało i nie wiedzą, co piją, a często jest to po postu trucizna odkładająca się przez lata w naszych organizmach. Pora zadać sobie pytanie, czy nasze zdrowie nie jest warte wyrzeczeń i nawet drastycznych oszczędności? A czas dla inwestycji idzie trudny, bo będą ważniejsze problemy. Powierzona Polsce i Ukrainie organizacja Mistrzostw Europy w piłce nożnej z jednej strony daje olbrzymią szansę na szybki rozwój, ale z drugiej strony zmusza do zadania sobie pytania, czy zdążymy, czy podołamy? Skoro do tej pory w większości przypadków nie potrafiliśmy nawet podjąć decyzji, gdzie mają być budowane drogi to jak mamy je zbudować?

Bądź pierwszą osobą, która zostawi swój komentarz