Dwa lata temu, też w numerze wakacyjnym, pisaliśmy o dziesięcioleciu Parafii pod wezwaniem św. Marka Ewangelisty w Dąbrowie Leśnej. Artykuł kończył się informacją o planowanej budowie właściwej świątyni. Z radością informujemy, że w lipcu budowa rusza i w związku z tym odwiedziliśmy ks. proboszcza Andrzeja Kostrzębskiego.
Autor: js
Ostatnim kapelanem, o którym należy wspomnieć, jest przybyły do Puszczy z Pragi ks. Kazimierz Głąb. Informacje o nim zaczerpnięto z opracowania Stanisława Krasuckiego pt. „Duszpasterstwo w Powstaniu Warszawskim 1944” oraz z pracy Jerzego Koszady „AK Grupa Kampinos”.
Od pewnego czasu „silna grupa” osób z Łomianek zwiedza cenne dla naszego dziedzictwa obiekty zabytkowe i muzea. Po wspaniałym Muzeum w Kozłówce wybraliśmy się nieco bliżej naszego miejsca zamieszkania do Muzeum Mazowieckiego w Płocku.
Po każdych większych opadach deszczu ulice pod wodą są w naszej gminie zjawiskiem powszednim. Wielokrotnie o tym pisaliśmy, pokazywaliśmy zdjęcia zalanych ulic, po których trudno przejść suchą nogą.
Na początku pytanie: Jak w tym roku przywita publiczność prowadząca program wesoła para Okupnik i Orzech? Tak, tak! Przywitała bardzo serdecznie! Potem pan Orzech wyjaśnił, że amfiteatr „od kilku lat będzie remontowany” i zaczęło się. Początek był niezły i rokował. Trzy niezawodne białe Murzynki tworzące pod wodzą Lory Szafran puszystą grupę „Big Stars” dały czadu. Potem było gorzej. Program wypełniony do znudzenia powtarzanymi niby muzycznymi frazkami przebiegał bez wrażenia. Prowadzący co i rusz wołali „wielkie brawa”, ale niezawodna publiczność opolska reagowała grzecznościowo, a pod koniec drugiego dnia trwania imprezy nie dawała już znaku życia co owocowało powstawaniem kłopotliwych sfer ciszy między utworami. Już czaił się klops.
Węgry od zawsze, a co najmniej od bardzo dawna były krajem winnic. Przyjęcie chrześcijaństwa w X w. nadało uprawom winorośli charakter religijny. Po najazdach tatarskich w XIII w., zniszczone, bezludne winnice odbudowano, sprowadzając na Węgry biegłych w sztuce winiarskiej cudzoziemców, między innymi z Włoch i Francji. To dzięki nim upowszechniło się w regionie Tokaju stosowanie dębowych beczek.
Korek, mała rzecz, ale bardzo ważna. Podobno w XVIII w. wynalazł go zakonnik Dom Perignon z opactwa Hartvillers w Szampanii. Wprowadzenie korka było bardzo ważnym wydarzeniem w historii wina, bo rozwiązało istniejący od wieków problem z przechowywaniem i konserwacją tego trunku. Dzięki niemu można przechowywać wino przez wiele lat bez obawy, że ulegnie zniszczeniu.
W ostatnich tygodniach byliśmy świadkami wręczania „Wiktorów”, statuetki nagradzającej dokonania osób związanych z mediami. Galę prowadził (sprawnie) Maciej Orłoś, który też został obdarowany tą nagrodą.
„Wiktory” w tym roku były mniej uroczyste, skromniejsze. Było stosunkowo mało nominacji, ale to, co najbardziej uderzało to nazwiska gwiazd. Od jakiegoś czasu ciągle te same!