Architekci z dawnych lat

Inż. architekt Zdzisław Szczęsny Celarski Opowieść o inżynierze architekcie Zdzisławie Szczęsnym Celarskim projektantem pierwszych domów w Dąbrowie Leśnej

Gdy w sierpniu 1930 r. mierniczy przysięgły Eu-geniusz Biedrzycki sporządził plan parcelacji osiedla Dąbrowa Leśna, nikt nie śnił, że za 70 lat wyrośnie tu najładniejsze osiedle gminy Łomianki. Pomimo atrakcyjnej ceny działek, do 1935 r. sprzedano zaledwie nieco ponad 25% parceli. Narastająca niepewność w sytuacji międzynarodowej spowodowała, że do połowy 1939 r. niemal wszystkie parcele znalazły nabywców. Wśród nowych właścicieli byli urzędnicy, nauczyciele, inteligencja techniczna, pracownicy służby zdrowia, emerytowani wojskowi i dziennikarze, co od początku wpłynęło na charakter osiedla, jaki w zasadzie pozostał niezmieniony do dziś dnia. Do wojny na 198 parcelach wynikłych z podziału zdołano wybudować zaledwie 44 budynki, włączając w to tzw. „letniaki” nieprzystosowane do całorocznej eksploatacji.

Jednym z architektów, który niewątpliwie odcisnął swe piętno na ówczesnej zabudowie Dąbrowy Leśnej, był jej mieszkaniec inż. arch. Zdzisław Szczęsny Celarski. Z jego pięciu zrealizowanych w Dąbrowie projektów drewnianych budynków mieszkalnych o wysmakowanej architekturze nawiązującej do tradycji góralskich chat, w niezmienionej formie ostała się do dziś jedynie jego willa przy ul. Pionierów 34. Obok powstał, również jego projektu, były pensjonat Stowarzyszenia Urzędników Państwowych, obecnie budynek komunalny, lecz powojenne przebudowy mocno zmieniły jego pierwotną sylwetkę. Dwie dalsze wille przebudowano całkowicie, zaś piątą w ostatnich latach rozebrano i przeniesiono w inne miejsce.

Inżynier Zdzisław Celarski urodził się 1 czerwca 1889 r. w Warszawie z ojca Artura i matki Matyldy. Po ukończeniu w czerwcu 1917 r. Gimnazjum Filologicznego Wojciecha Górskiego i otrzymaniu matury został studentem Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej. Miłość ojczyzny była w nim jednak silniejsza niż chęć robienia kariery, toteż w listopadzie 1918 r. wstąpił ochotniczo w szeregi Wojska Polskiego, by bronić odzyskanej niepodległości. Brał czynny udział w wojnie polsko-bolszewickiej, za co otrzymał dwa odznaczenia: Medal za wojnę 1918-1920 i Medal Niepodległości, po czym zwolniony do cywila w kwietniu 1921 r. w stopniu podporucznika ponownie podjął przerwane studia, kończąc je w roku 1925 dyplomem inż. architektury. W grudniu 1925 r. Departament Budowlany Ministerstwa Robót Publicznych wydał mu prawo projektowania, prowadzenia robót i sprawowania nadzoru technicznego. W czasie studiów pracował również naukowo i odbywał praktyki, będąc zaangażowanym między innymi w odbudowę Pałacu w Wilanowie, Zamku Królewskiego, a po uzyskaniu dyplomu, w latach 1925-1927 w rozbudowę gmachu Sejmu.

Z początkiem stycznia 1927 r. przenosi się wraz z żoną Marią na Wołyń, gdzie zajmuje stanowisko architekta miejskiego w Krzemieńcu z jednoczesnym zezwoleniem pełnienia obowiązków Rady Budowlanej, kierownika robót i nauczyciela szkół Liceum Krzemienieckiego. Zafascynowany drewnianymi konstrukcjami budowlanymi naucza także ciesiółki i rysunku zawodowego w szkole budowlanej w pobliskiej Białokrynicy.

Kryzys budowlany, jaki dotknął Wołyń w początkach 1933 r. powoduje zmianę miejsca zamieszkania i objęcie z dniem 1 kwietnia obowiązków architekta miejskiego w Magistracie Miasta Kutno. Po dwu latach zostaje powołany do pracy w Ministerstwie Rolnictwa, gdzie zastaje go wybuch wojny. W międzyczasie kupuje w Dąbrowie Leśnej parcelę i realizując swą pasję drewnianego budownictwa, projektuje i doprowadza do realizacji owe wspomniane wcześniej 5 budynków, głównie przy ul. Pionierów. Właścicielką pierwszego, położonego przy ul. Pionierów 31, była nauczycielka, pani Kunikowska. Sąsiedniego pod numerem 33 pielęgniarka Zofia Witkowska. Właścicielką trzeciego, niewykończonego budynku przy ul. Narciarskiej 12 była pani Wilska, która opuszczając go w czasie wojny, pozostawiła na nim wielki napis: „Złodzieja ukarz o Boże!” Co długo skutkowało, aż do czasu, gdy zasiedlił go personel Państwowego Domu Dziecka. Historia budowy willi państwa Celarskich i pensjonatu SUP jest zbliżona, bowiem realizację obu obiektów rozpoczęto 1 października 1938 r., z tym że willę zasiedlono już po trzech miesiącach, to jest 24 grudnia 1938 r., zaś pensjonat wykończono dopiero latem 1940 r. Tak wysokie tempo budowy willi uzyskano dzięki szybkiemu montażowi gotowych elementów budynku wykonanych i przywiezionych aż z Lidy. Wybór tak odległego wykonawcy podyktowany był prawdopodobnie niską ceną surowca i robocizny, a także wcześniejszymi doświadczeniami in-żyniera podczas jego pracy na wschodnich kresach RP. Najprawdopodobniej tak samo powsta-wał pensjonat, a że oba budynki montowała ta sama ekipa, to fakt potwierdzony przez rodzinę architekta.

Nadchodzi 1 września 1939 r. Pomimo „wyreklamowania” go od mobilizacji przez ministerstwo, 50-letni już inżynier, a jednocześnie oficer WP zgłasza się do wojska, z którym 19 września przekracza granicę Rumunii. W Rumunii ucieka z obozu internowa-nia i przez Jugosławię i Włochy trafia do Francji, gdzie w listopadzie 1939 r. melduje się w Polskich Kosza-rach Wojskowych w Bessier pod Paryżem. Po opuszczeniu Francji z obozu przejściowego w Crawford w Anglii uzyskuje przydział do Centrum Wyszkolenia Saperów w Dundee i jako wykładowca pozostaje tam do września 1942 r., kiedy to uzyskuje urlop w celu podjęcia pracy w Ministerstwie Przemysłu Handlu i Żeglugi w dziale budowy osiedli w Londynie. Od 1945 r. pracuje jako kierownik Biura Technicznego ds. Rejestracji Zniszczeń i Odbudowy Warszawy, będą-cego agendą Rządu RP na emigracji. 29 maja 1947 r. wraca do Polski i zostaje inspektorem w Naczelnym Komisariacie Odbudowy Wsi Ministerstwa Odbudowy. Pracując na różnych stanowiskach, zostaje w 1951 r. aresztowany pod zarzutem sabotażu gospodarczego, a także z racji odnalezionych podczas rewizji dokumentów technicznych w języku angielskim oskarżony o szpiegostwo na rzecz obcego mocarstwa. Sa-botaż miał polegać na złośliwym zaprojektowaniu chlewni w taki sposób, by otwarciem drzwi można było nimi zabić świnię (!). Pomimo że oba oskarże-nia nie trzymały się kupy, przesiedział w więzieniu 1,5 roku. Po wyjściu, ze zrujnowanym zdrowiem podejmuje pracę w Komitecie ds. Urbanistyki i Architektury, jako starszy inspektor. Umiera w Warszawie w 1957 roku, mając 68 lat.

Poza dorobkiem, którego niewielki fragment podziwiamy w Dąbrowie do dziś, inż. Celarski pozosta-wił cenny dorobek w postaci fachowych publikacji, a także liczną kadrę szkolonych przez siebie fachowców budownictwa. Był postacią niezwykle cenioną w swoim środowisku, toteż do posiadanych już odznaczeń z wojny bolszewickiej doszedł mu medal za długoletnią służbę państwową, Złoty Krzyż Zasługi i Medal Wojska za udział w wojnie 1939-1945.

Tak więc, Drogi Czytelniku, jeśli przyjdzie ci ochota pospacerować po Dąbrowie i spojrzeć na opisane budynki, spróbuj oczami wyobraźni zobaczyć ich twórcę, takiego o jakim tu przeczytałeś. Patriotę, ofiarnego obrońcę ojczyzny, człowieka czynnie zaangażowanego w kształtowanie jej oblicza swą wiedzą i talentem.

architekci-z-dawnych-lat-2a.JPG Willa państwa Celarskich przy ulicy Pionierów 34 nawiązuje stylem do tradycyjnej architektury góralskiej

 

Tak wyglądał w 1939 r. pensjonat SUP, późniejszy Dom Dziecka, zanim dokonano szpecącej przebudowy, jaką dziś oglądamyTak wyglądał w 1939 r. pensjonat SUP, późniejszy Dom Dziecka, zanim dokonano szpecącej przebudowy, jaką dziś oglądamy

js Opublikowane przez: