Autor: js

2007-07-28 / / Rozmowy przy płocie
2007-07-28 / / Felietony

Jesteśmy na bardzo wytwornym przyjęciu. Są pyszne przystawki, wreszcie podają równie pyszną zupę. Jeden z młodych kolegów pyta w pewnym momencie: – Dlaczego, kiedy kończy się wybierać zupkę z talerza, przechyla się ten talerz w kierunku stołu? Na to pan Dodek (Adolf Dymsza) – Panie kolego! – Bo lepiej jest oblać czyjś obrus niż własne spodnie…

2007-07-10 / / Wydanie Nasze Łomianki
2007-06-25 / / Wydanie Nasze Łomianki
2007-05-29 / / Od redakcji

Budżet jest jednym z tych słów, które często kojarzą się nam… z koniecznością oszczędzania. Mówimy – nasz domowy budżet nie pozwala na pewne wydatki – i musimy się ograniczać. Podobnie jest z innymi budżetami. Nasz gminny, skonstruowany przez poprzednie władze i zmodyfikowany w niezbędnym a możliwym zakresie przez obecne, wyraźnie pokazuje, że nie na wszystko nas stać i musimy szukać oszczędności na każdym kroku. Ktoś powie, przecież Łomianki to bogata gmina. To prawda, mamy naprawdę duży budżet, ale i olbrzymie potrzeby w wielu dziedzinach.

2007-05-29 / / Artykuły

Mamy już wykonanie budżetu 2006 roku, ale od jego oceny ważniejszye jest porównanie z budżetem na 2007 rok i wyciągnięcie wniosków. Przyszłość jest istotna, ale czas narzekań na poprzednią władzę gminną się skończył wraz z wyborami, a niedługo nadejdzie czas oceny realizacji obietnic przedwyborczych.

2007-05-29 / / Artykuły

O budowie wodociągów i kanalizacji można by napisać wiele. Problem w tym, że w naszej gminie od siedmiu lat znacznie więcej się na ten temat pisze niż buduje. Czy to się zmieni? Wygląda na to, że tak, ale jak na razie brakuje na tę bardzo kosztowną inwestycję chyba nie tylko pieniędzy, ale i koncepcji – co dalej? Jednak pieniądze to nie wszystko, jest wiele zaszłości, które trzeba wyjaśnić, zanim ruszymy dalej. Nadszedł chyba czas na porządki.

2007-05-29 / / Infrastruktura

W kwietniu, w małej salce konferencyjnej ICDS, odbyło się spotkanie, którego tematem była rekultywacja cieku wodnego Strugi Dziekanowskiej ze starorzeczami Wisły. Inicjatorem spotkania był zastępca burmistrza pan Wojciech Tarnawski.

Poruszono kilka interesujących tematów:

Oddziaływanie gospodarki wodnościekowej gminy Łomianki na poziom wód gruntowych

• Obejmowanie kanalizacją zbiorczą coraz większych terenów zurbanizowanych oraz odprowadzenie oczyszczonych ścieków bezpośrednio do Wisły powoduje przyspieszenie i skrócenie drogi obiegu wody w środowisku Łomianek.

• Budowa podziemnej infrastruktury wodociągowo-kanalizacyjnej dodatkowo powoduje drenaż wód gruntowych.

• Zmniejszenie ilości wody odprowadzanej do gruntu powoduje trwałe obniżanie się poziomu wód gruntowych, co z kolei prowadzi do obniżenia zwierciadła wody w jeziorach i zmniejszenie wielkości wymiany wody między nimi.

• Sposobem na poprawę sytuacji jest decentralizacja gospodarki ściekowej. W strefie peryferyjnej aglomeracji należy wziąć pod uwagę rezygnację z rozpiętej sieci kanalizacyjnej na rzecz grupowych oraz przydomowych oczyszczalni ścieków. Oczyszczone ścieki z grupowych przydomowych oczyszczalni wprowadzone do gruntu zasilą wody gruntowe i zwiększą filtrację gruntową.

2007-05-29 / / Nasze Łomianki

Łomiankowska nieformalna grupa turystyczna, kontynuując sentymentalne podróże, tym razem odwiedziła Lwów. Oczywiście to samo biuro turystyczne „Janter” i jego szef Janusz Gugała jako pilot, bo jeśli ktoś się raz sprawdził, to po co zmieniać… A Lwów? Długo można by pisać, a i tak nawet części tego, co widzieliśmy bym nie opisał. I do tego zaskakująco serdeczny stosunek Ukraińców do turystów z Polski. Mimo, że Polaków w liczącym 850 tys. mieszkańców Lwowie jest zaledwie około 20 tys., w zasadzie wszędzie można porozumieć się po polsku. Zresztą każdy język jest tu tolerowany oprócz… rosyjskiego. No cóż, historia. W hotelu, w sklepie, w restauracji, na targowisku wszędzie nas rozumiano. Muszę przyznać, że było to trochę szokujące, ale bardzo miłe.

2007-05-29 / / Artykuły

Stefan Gocławski, syn Feliksa, właściciela karczmy w Łomiankach, prowadził sklep wędliniarsko-mięsny w lokalu z wejściem od strony ul. Warszawskiej. W podwórzu była masarnia i budynki gospodarcze. Przy produkcji wędlin zatrudniał czeladników-masarzy i szkolił uczniów. W sklepie pracowała również jego żona. Gocławscy mieli trzech synów i córkę. Oprócz sklepu posiadali także gospodarstwo rolne na terenie Łomianek Starych. Stefan Gocławski od 1935 r. sprawował funkcję sołtysa Łomianek Górnych i Starych. Stanowisko to piastował nieprzerwanie do 1950 r. Do czasu wybuchu wojny sprawował tę funkcję bez zarzutu, jednak okres wojny powodował konieczność podejmowania trudnych decyzji, często narzucanych przez Niemców.